piątek, 13 listopada 2009

Dzień Użyteczności

Dziś obchodzimy Usability Day, zwany nad Wisłą Dniem Użyteczności. Jest to kolejne piękne, postępowe święto, które obchodzimy ku czci i na pamiątkę, więc niech się święci.

Tu dygresja – stale aktualizowaną listę postępowych świąt możecie znaleźć w stworzonym przeze mnie kalendarzu Google, dostępnym dla każdego. Można zajrzeć, zaprenumerować – i już nigdy nie przegapić Tygodnia Bagien i Terenów Podmokłych.

O co chodzi z tą całą użytecznością? W skrócie o to, aby żyło nam się lepiej, łatwiej i wygodniej. I to się chwali, więc z Dnia Użyteczności śmiać się nie będziemy.

Ale ponieważ nie byłbym sobą bez przytyku (niewielkiego), więc oto historia.

Jak kupujecie ubrania, to pewnie je przymierzacie w sklepie, prawda? Logiczne to – bo nie chcielibyśmy kupić czegoś, co będzie źle leżało. A że na świecie jest wiele złych ludzi, to sklepy zabezpieczają się przed tym, aby ktoś podczas przymierzania (czy nawet tylko oglądania) nie wyniósł bluzki czy sweterka. To też jest logiczne. A jeśli kupuję spodnie, to chcę zobaczyć, jak wyglądają na mnie zarówno wtedy, gdy stoję, jak i gdy siedzę, prawda?

To kto był tak mądry, aby umieścić alarm takim w strategicznym miejscu?

Nazwy sklepu nie podam, fotka zrobiona jest wieki temu – ale na dziś pasuje:)

23 komentarzy do przeczytania:

szpiegowsky pisze...

obecnie nie obchodzę jakoś szczególnie WUD.
ale bywałam na grillach, na grillit z okazji wud ;-)

a niech się święci!
świąt nie należy sobie żałować

p.s.
a ja nie trawię tak zapiętych tych zabezpieczeń, co to nie można butów sobie przymierzyć...

szpiegowsky pisze...

no dobrze, przyznam się że nie bywam na grillu, bo na ostatnim WUD-grillu zrobiłam małe zamieszanie i mnie wywalili ;-p

i nie chcą mnie zaprosić ponownie :-)

Patryk pisze...

Ja za to jestem dziś całkowicie nieużyteczny... gdyby dziś był dzień lenistwa i senności to by mi się toczka w toczkę zgadzało :-)
Zabezpieczenie w miejscu strategicznym jako niespodzianka dla chcących usiąść. Rozumiesz taka akcja promocyjna - niezapomniane odczucia GRATIS! ;-)

zjemwas pisze...

Zdrowych i praktycznych świąt użyteczności :) Normalnie Porno fota!

Cichy pisze...

4 komentarze w tak krótkim czasie - dziękuję Wam:)

Cichy pisze...

@Szpiegowsky: o, na butach to jest osobna historia. Nigdy nie wiem, jak się spodnie układają...
Grill z okazji WUD? Że tak powiem - LOL.

Cichy pisze...

@Patryk: a taki dzień to ja mam regularnie, to się nie liczy, co to za święto...
A spodni wtedy chyba nie kupiłem:)

Cichy pisze...

@zjemwas: nich się święci! A fotę męskiego tyłu mogę dać jeszcze jedną - ale uprzedzam, że nie będzie to mój tył, a do tego aranżacja jest traumatyczna. What you've seen, can't be unseen.

Beata pisze...

15 listopada Dzien bez papierosa...

szpiegowsky pisze...

jest taka impreza http://www.grillit.pl/

i był specjalny grill z okazji wud ;-)

(znaczy pewnie jeszcze są grille z okazji wud, ale ja już nie bywam zapraszana ;-)

slawkas pisze...

Biorąc na zdrowy rozum, to alarmy zawsze się umieszcza w "strategicznym miejscu"... ;)

Beata pisze...

dawaj fotę tyłu! czekam!

Cichy pisze...

@Beata: dodałem święto, dzięki:) Co do foty - jakoś nie potrafię się zebrać... Może jak więcej osób będzie się domagać? No i może w jakimś kontekście...

Cichy pisze...

@slawkas: bardzo zabawne...usiadłbyś na czymś takim, to byśmy sobie pogadali:)

Anonimowy pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
Beata pisze...

no i masz czego chciałeś - viagra, viagra viagra:)
chłopaki - w razie przedawkowania viagry łyknąc aspirynę!

Cichy pisze...

Spam już został usunięty...ale jak im się to pokojarzyło?;)

szpiegowsky pisze...

daj fotę bez skojarzeń!
i bez okazji!
a co! ;-)

slawkas pisze...

A co Ty się martwisz o siadanie :) W sklepach dla dzieci tu mnie są do spodni dołączane gwizdki jako podarunek. Przywiązane są sznureczkiem do szlufki, a wyobraź sobie je w tym miejscu co te alarmy...

Beata pisze...

też nie wiem Cichy, dlaczego zadek skojarzył się z viagrą...

Cichy pisze...

@szpiegowsky: Ok, dam, dam - ale uprzedzam, że jest lekko obleśna. Robiona "z partyzanta". I jednak poczekam na okazję:)

Cichy pisze...

@slawkas: ale że jak? Że gwizdek? To wtedy wszyscy by słyszeli, że usiadłem!:)

Cichy pisze...

@Beata: no ja mam pewne podejrzenia, ale że mój? Nie wiem, czy się cieszyć, czy wstydzić...

 
www.speedbloggertemplate.co.cc. Powered by Blogger.com