środa, 18 listopada 2009

And Today’s Sex Partner is…

Macie tak czasem, że siadacie wieczorem do komputera i zastanawiacie się – z kim bym mógł dziś pójść do łóżka? Z kim by tu odbyć stosunek płciowy? Najlepiej z kimś znajomym, ale z kim?

Ha, zagadka, prawda?

Jakie to szczęście, że jest Facebook! I jego niezawodne aplikacje, o których już kiedyś pisałem… Pewnie niedługo usłysze pytanie “jak myśmy żyli PRZED Facebookiem?” – i wtedy zabiję!

Ponieważ wśród moich fejsbukowych znajomych zauważyłem ostatnio wyniki z aplikacji o wielce mówiącym tytule “Today’s Sex Partner”, stwierdziłem, że od czasu “Hitler vs. Jezus” nic mnie już nie zaskoczy i w sumie mogę spróbować. Pomimo że jestem szczęśliwy z Ukochaną, postanowiłem się poświęcić i zobaczyć, kogóż to mi podsunie wszechmocny Facebook.

Kogoś wyjątkowego…

Tu dygresja – Jezus vs. Hitler to motyw z webowego komiksu “Jesus Christ – In The Name Of The Gun”. Pokręconego jak faworki w karnawale, ale przez to bezbłędnego. Co powiecie o zamachu na Adolfa, przeprowadzanym przez Jezusa i…nie, tego nie zdradzę. To trzeba zobaczyć samemu.

Okazało się, że nie muszę zgadzać się na pierwszą sugestię programu (nie rozumiem zatem, skąd zdziwione miny znajomych, którym wyszło to, co wyszło). Tak więc w próbce 15 sugestii otrzymałem następujące wynki:

  1. Kobieta 1
  2. Mężczyzna 1
  3. Firma
  4. Mężczyzna 2
  5. Kobieta 2
  6. Mężczyzna 2
  7. Mężczyzna 2
  8. Mężczyzna 3
  9. Mężczyzna 4
  10. Kobieta 2
  11. Kobieta 2
  12. Mężczyzna 5
  13. Mężczyzna 6
  14. Mężczyzna 2
  15. Kobieta 2

W moim profilu na FB zaznaczyłem, że jestem mężczyzną, którego interesują kobiety.

Na zdjęciu - kobieta

Której części tego oświadczenia FB nie rozumie?:)

Pomimo nachalnego wręcz wpychania mi do łóżka jednej koleżanki i jednego kolegi, postanowiłem, że nie skorzystam. Ale będę śledził kolejne durne aplikacje…

Polecacie coś?

Foto: AndyRamdin | Ducked.nl

8 komentarzy do przeczytania:

szpiegowsky pisze...

to mi się kojarzy.... ;-)
ze słynnymi kwestionariuszami, gdzie podobno polacy w rubryczkę sex wpisują np. 2 tygodnie temu ;-)

naprawdę nie szkoda ci czasu na aplikacje na FB?

Cichy pisze...

Szkoda, szkoda...ale sprawdzenie zajęło mi mniej czasu, niż napisanie tego posta. A o czymś pisać trzeba:) A tak serio - to raz na jakiś czas trzeba się odmóżdżyć, żeby potem lepiej myśleć. Ostatni raz z jakiejś aplikacji FB (takiej, która wymagała więcej czasu niż jedno "klik") korzystałem...no nie pamiętam. Dawno:)

szpiegowsky pisze...

ja oduczyłam się nawet klikania, jak ktoś przysłał mi zaproszenie do czegoś, co z automatu rozesłało spam do moich znajomych.
własnie z automatu- bo np. chłopaki dostali pytanie- kiedy ostatnio się całowali ze swoimi chłopakami ;-pfff

ja niestety mam nadmiar tematów do opisywania, niedobór czasu...

Cichy pisze...

Ba, tak też mam - ale to jest taka notka pięciominutowa, samopisząca się:) Ale znasz moje podejście do aplikacji na FB - głupota do kwadratu. Więc tylko dla odmóżdżenia. I w zaproszenia też nie klikam. Ignoruję z automatu.
Ale może gdzieś na FB jest jakaś fajna aplikacja? Która coś faktycznie robi?

szpiegowsky pisze...

hm, fajna aplikacja czy robiąca coś fajnego?

Cichy pisze...

Aplikacja, która coś robi (coś pożytecznego) - to dla mnie będzie fajna aplikacja. Jak na przykład aplikacja, która na FB publikuje moje blipnięcia czy twittnięcia. Albo promująca mojego bloga. Albo cokolwiek...brakuje mi paru, abym z FB uczynił coś takiego, jak Flaker - ale na sterydach:)

Beata pisze...

Cichy, ja proszę zdjęcie kogoś z kim ja mogłabym pójść do łóżka:)

Cichy pisze...

@Beata: nie wiem, w kim gustujesz, więc podsyłam fotkę uniwersalnego towarzysza łóżkowego...kurde, jest taki fajny, że sam bym z nim poszedł do łóżka!
Ale żeby nie szerzyć niepewnych treści, nie wklejam fotki, a odsyłam Cię magicznym linkiem: KLIK!

 
www.speedbloggertemplate.co.cc. Powered by Blogger.com