wtorek, 19 października 2010

1% podatku – podsumowanie akcji

Pamiętacie Marcina, synka mojej koleżanki z pracy? To do niego trafiły pieniądze z podatków od tych z moich Czytelników, którzy odpowiedzieli na mój styczniowy apel i przekazali 1% swojego podatku na subkonto Marcina w fundacji “Zdążyć z pomocą”. Dziś do mojej skrzynki dotarł list od owej koleżanki, który pozwolę sobie tu zamieścić w całości. W końcu jest to także list do Was.

Witajcie,

Zakończyła się akcja przekazywania 1% podatku przez urzędy skarbowe i księgowania darowizn w Fundacji. Z wielką radością i przyjemnością pragniemy Wam przekazać, że dzięki Waszym staraniom na subkoncie Marcina znalazło się ponad 5 tys. złotych. Straszliwie się z tych pieniędzy cieszymy, bo dzięki nim Marcin ma zagwarantowane kilka miesięcy terapii.

Chcemy je przeznaczyć na trening integracji sensorycznej, bo jest to w tej chwili jego największy problem.

Lista wpłat była baaaaardzo bardzo długa i bardzo chcielibyśmy wszystkim podziękować za gest i pamięć.

Każda z tych kwot bardzo nas cieszy i bardzo nam się przyda, ale równie ważna jest dla nas świadomość, jak wielu i jak cudownych mamy przyjaciół:-)

Biorąc pod uwagę liczbę wpłat, podejrzewamy, że nie wszystkich darczyńców znamy i nie możemy wszystkim podziękować osobiście. Jeśli przekazaliście naszą prośbę swoim znajomym lub krewnym, bardzo prosimy podziękujcie im w naszym imieniu. My nie mamy takiej możliwości, wiemy tylko z jakich urzędów skarbowych darowizny wpływały...

Pozdrawiamy i jeszcze raz bardzo dziękujemy - w imieniu własnym i Marcina

Lucyna i Tomek :-)

No cóż, nic nie dodaję do tego listu. Przeczytaliście, to wiecie:)

Mogę tylko nadmienić, że prawdopodobnie i w tym roku będzie możliwość wspomożenia Marcina poprzez 1% podatku… Miejcie to w pamięci!

4 komentarzy do przeczytania:

taktyczny pisze...

Bardzo serdeczne podziękowania. Co prawda mój procent przekazałem na inny cel, także na apel blogerki, ale to przecież nie są zawody. A dla nas wszystkich mały przykład na to, że także sieciowe kontakty warto mobilizować.

Życzenia zdrowia i powodzenia dla Marcina.

Cichy pisze...

Kolego Taktyczny, kopę lat:) No cóż, faktem jest, że w zeszłym roku pewna blogerka "zaatakowała" dość wcześnie, ale tak jak piszesz, to nie są wyścigi.

Beata pisze...

pewna blogerka sugerowała, z atakiem to chyba niewiele miało wspólnego:)

Verónica pisze...

czyżbym znowu była nie w temacie?

 
www.speedbloggertemplate.co.cc. Powered by Blogger.com