środa, 9 grudnia 2009

Nocna zagadka w Gdańsku

W miniony weekend spotkałem się z częścią gdańskich Blipowiczów na czymś pomiędzy Poolcampem a Blipiwem. Wpierw poszliśmy do U7, gdzie – co mogę z dumą odnotować – udało mi się raz wygrać w bilard. Następnie – posileni “Zapiekanką babci Krysi” (z sosem czosnkowym lub innym – zależnie od planów na wieczór) – udaliśmy się do Irish Pubu na typowe wieczorne rozrywki.

Takie jak:

  • ustawianie tabakier w pionie, jedna na drugiej

  • ustawianie piwa na tabakierach

  • granie w Prawo Dżungli

Pełna galeria zdjęć – dostępna na fmix.pl. Żadna z osób widocznych na zdjęciach nie wyrażała żadnej zgody, ale było to ryzyko wkalkulowane w spotkanie;).

Gdzieś około 23:00 postanowiłem wrócić do domu. I tu pojawia się tytułowa zagadka.

Wiedząc, że tramwaje jeszcze kursują, udałem się na przystanek w stronę Wrzeszcza / Przymorza. Z mojego zegarka i rozkładu jazdy wynikało, że najlepiej będzie mi skorzystać z tramwaju linii 8. Tako rzecze rozkład – tylko, jak to często bywa w przypadku ostatnich kursów, ten “mój” był oznaczony literą “W”.

Zajrzałem do legendy pod rozkładem i… teraz zagadka dla Was, moi drodzy Czytelnicy. Co oznacza litera “W” przy kursie tramwaju nr 8?

  1. Zjazd do zajezdni Wrzeszcz przez Al. Zwycięstwa (czyli przez Wrzeszcz)
  2. Tylko do Pomorskiej, dalej zjazd do zajezdni Wrzeszcz (czyli przez Zaspę i Przymorze)

Dla ułatwienia – zbliżenie na legendę.

ZTM Gdańsk tego typu zagadkę umieściła na przystanku koło Dworca Głównego – w miejscu, gdzie teoretyczny turysta może zaczynać swoją przygodę z Gdańskiem. Ale kto by chciał jechać na Przymorze albo Zaspę…?

Aha - ten kurs o 23:26 oznacza zjazd przez Al. Zwycięstwa – nie dajcie się nabrać. A ja wróciłem do domu kolejką.

4 komentarzy do przeczytania:

matipl pisze...

świetne :)
A przed zobaczeniem zdjęcia, W wydawało się takie banalne ;)

Cichy pisze...

@matipl: ha! jak widziałem to W, też myślałem, że to pikuś. A to jest Pan Pikuś. A motorniczy był lekko poirytowany, czemu go pytam o takie głupoty, jak to, czy jedzie przez Zaspę - przecież to jest na rozkładzie!;)
Ciekawe, kiedy ktoś w ZTM się zorientuje...

Beata pisze...

Trzeba było zamieszkać w Gdyni, wtedy "W" to byłby autobus do Witomina:)

Cichy pisze...

@Beata: w Gdyni problem by nie wystąpił - tam nie jeździ żaden tramwaj;)

 
www.speedbloggertemplate.co.cc. Powered by Blogger.com