prywatnie przez Blipa
- w komentarzach pod tą notką
- mailowo – na adres alternatywnie (kropka) blog (małpa) gmail (kropka) com (link do mojego maila jest też od kilku dni w prawej kolumnie, pod wklejką Blipa – pomiędzy ikonkami do różnych miejsc w sieci, gdzie można mnie znaleźć)
środa, 4 listopada 2009
Rozdam zaproszenia do Google Wave
wtorek, 3 listopada 2009
Chmura…i konkurs na blogu!
W sobotę przed południem taka śmieszna chmurka wisiała nad Gdańskiem.
Ciągnęła się jak okiem sięgnąć – od Zatoki aż po lasy, a najdziwniejsze w niej było to, że miała taki wyraźny brzeg. Wyglądała, jakby ktoś zawiesił na niebie krę lodową. Chmura przesuwała się bardzo powoli na niebie, znakomicie kontrastując z resztą błękitnego, bezchmurnego nieba.
Ale jak już przeszła nad miasto, to zakryła słońce, sprawiła, że było ciemno i zimno. Dobrze chociaż, że nie padało.
A poniżej film, prezentujący chmurkę w całej okazałości. Kręciłem z ręki, na chłodzie, więc ręka się trzęsie…
I tu mam dla Was niespodziankę. Już wkrótce, dzięki mojemu blogowi, będziecie mogli obejrzeć takie – i inne – chmurki z bliska. I z góry. A muszę Wam powiedzieć, ze jest to przepiękny widok. Jak znajdę gdzieś w swoich archiwach jedno zdjęcie, to zaprezentuję Wam chmurkę, na której są…ślady sanek:)
Ale do rzeczy – w piątek na blogu ogłoszę konkurs, w którym będzie można wygrać kupony rabatowe możliwe do wykorzystania przy zakupie biletów lotniczych czy rezerwacji hoteli za pośrednictwem strony esky.pl. Jak zapewne się domyślacie – sponsorem konkursu jest właśnie esky.pl – wiodąca firma w segmencie sprzedaży biletów lotniczych on-line. Za pomocą esky.pl można nie tylko znaleźć i kupić tanie bilety lotnicze do różnych miejsc świata, ale także znaleźć i zarezerwować hotel. Zwycięzca konkursu otrzyma pięć kuponów o wartości 50 PLN każdy, do wykorzystania do czerwca 2010. W związku z tym konkursem po prawej stronie widzicie reklamę strony esky.pl – mówiącą, co można wygrać dodatkowo…
Konkurs nie będzie trudny, a nagrody są ze wszech miar atrakcyjne, dlatego zachęcam Was do udziału. W piątek – ogłoszenie zadania konkursowego. Szykujcie się!
poniedziałek, 2 listopada 2009
Zaduszki
Dziś Zaduszki – dzień, w którym wspominamy wszystkich wiernych zmarłych. W odróżnieniu od Dnia Wszystkich Świętych, radosnego święta, kiedy Kościół cieszy się ze wszystkimi, którzy są już świętymi, dziś mamy dzień refleksji, zadumy.
Ale nie uważam, aby było to szczególnie smutne święto. Dlaczego?
Po pierwsze – często na cmentarzach spotykają się całe rodziny. Często jedyny raz w roku. I choć rozmowy zaczynają się banalnie, od “ten duży znicz może postaw w rogu, gdzie kupiłeś takie kwiaty, weź zgarnij liście z płyty”, to potem zawsze jest jakoś tak…wyjątkowo.
Po drugie – samo wspomnienie (i tu jest szansa na wspólne, rodzinne wspominanie). Czy musimy się smucić, że ci, na których groby przychodzimy, już nie są z nami? Moim zdaniem lepiej cieszyć się, że żyli, że dane nam było ich poznać, że czegoś się nauczyliśmy, że zostawili coś po sobie. I że my też powinniśmy tak żyć, aby cała rodzina chciała nas wspominać. I aby granitowa płyta nie była jedynym, co po sobie zostawimy.
A po ostatnie – czysto estetycznie. Widok cmentarza nocą, z milionami zniczy – ma coś w sobie. Coś, co skłania do refleksji.
Nie musimy przebierać się za wiedźmy i domagać się cukierków (albo psikusów). Mamy swoje, piękne i wcale-nie-takie-smutne święto. Wszystko, co musimy, to zatrzymać się na chwilę.