czwartek, 29 października 2009

Gdańsk nocą – uwaga pod nogi!

Kto zna Gdańsk – albo był w tej jego urokliwej części, która zwie się Zaspa – ten zna również pewien monumentalny relikt minionej epoki. Wiem, wiem – całe to osiedle można ochrzcić tym mianem, ale ja mam na myśli jedną konkretną konstrukcję.

Kojarzycie skrzyżowanie Rzeczypospolitej (dawna Rokossowskiego) i Jana Pawła II (dawna XXX-lecia PRL)? Pomimo, że jest ono dwupoziomowe, to nie nazwałbym go bezkolizyjnym – gdybym miał skręcić w stronę plaży, jadąc z Przymorza, to chyba wolałbym zawrócić na skrzyżowaniu z Hynka. Ale to jakaś gdańska specjalność – słynny Węzeł Unii Europejskiej jest trzypoziomowy – i również kolizyjny. Wracając do Zaspy – nad rzeczonym skrzyżowaniem wznoszą się mroczne, betonowe kładki dla pieszych. Jedyny sposób, aby szybko przejść przez to skrzyżowanie, albo dostać się na przystanek tramwajowy. Tak to wygląda z satelity:


Wyświetl większą mapę

W czym problem? Ano w tym, że owa kładka wcale nie jest oświetlona. Na odcinku w pobliżu przystanków czy ulicy wznoszą się nad nią latarnie (zamontowane przy jezdni) – daje to nieco światła. Ale schody (a schodów na tej kładce jest 8 sztuk – i żadnej windy!) już tego luksusu nie doświadczają. I toną w mroku. Jak to wygląda? Ano tak:

   

Ciężko się robi zdjęcie bez statywu…

A teraz najistotniejsze-  te kładki nigdy chyba nie były remontowane. Co oznacza, że powyższe schody są zdrowo pokruszone, z wyrwami. Trzeba mocno uważać, aby nie spaść i się nie połamać. A przecież to chyba nie jest takie trudne, postawić kilka latarni. I jaśniej będzie, i bezpieczniej. Ale trzeba chcieć. Zamiast tego krążą plotki, że cała kładka będzie remontowana. Pożyjemy, ale chyba nie zobaczymy.

Na uspokojenie – jeszcze dwa nocne zdjęcia z Gdańska.

 

Most przy SKM Zaspa – poczekałem, aż korek ruszył

 

Rzeczypospolitej – tu się można rozpędzić!

19 komentarzy do przeczytania:

matipl pisze...

Często zasuwam tą kładką z rowerem pod pachą, bo inaczej się nie da, jeśli nie chce się kilku km nadrabiać ;)
Co do stanu kładki, to i tak jest lepsza niż ulica w kierunku wiaduktu ;)

szpiegowsky pisze...

ooo znowu o mojej zaspie ;-)

Cichy pisze...

@matipl: witaj!:) Notabene zauważyłem, że jesteś najwierniejszym "followerem" - obserwujesz ten blog na FB, przez Google i MBL. Dzięki:)

Co do komentarza - sam pas jest niesamowicie zniszczony, to prawda. Na dodatek nie jest w żaden sensowny sposób wykorzystywany, a to miejsce ma potencjał. Marzy mi się zbudowanie tam jakiegoś centrum (kino, basen, kręgielnia), ale takiego większego, połączonego z mieszkaniówką i wyremontowaniem tej kładki (na niej też można coś zbudować). A po pasie można puścić tramwaj w stronę morza...możliwości jest masa. Trzeba tylko chcieć. A tak - pustynia...

Cichy pisze...

@szpiegowsky: znowu, znowu...widać taka magia tego miejsca:) A jak Ty pamiętasz tę kładkę z czasów mieszkania na Zaspie?

szpiegowsky pisze...

a przyznaję się, że kładki nie pamiętam...znaczy nie pamiętam jaką pamiętam ;-)

marzatela pisze...

Super bezkolizyjne skrzyżowanie :)
Jadąc od strony Legionów do domu - mam 5 znaków stopu na tym jednym węźle :)
Ale największą zmorą tego fragmentu Zaspy jest i tak przejście przez pas startowy (na odcinku między tą kładką i SKM-ką) w czasie deszczu. Bez kaloszy się nie da.

Beata pisze...

Jejku, tyle razy tam jeżdżę, ale jakos na te kładki nie zwróciłam uwagi...chociaz wiem, że coś jest, ale wydaje mi się, że w ogóle nie używane, znaczy się nikogo tam nie widziałam jeszcze:) i nie lubie tego skrzyżowania, bo z Rzeczypospolitej musze wjechac na Jana Pawła (samo nazewnictwo jakieś takie:) ), mam znak stopu głupawy, źle widać i w ogóle...:)

Cichy pisze...

@szpiegowsky: może jak mieszkałaś na Zaspie, kładka była w lepszej formie i nie było czego pamiętać?

Cichy pisze...

@marzatela: to faktycznie jest jakiś chory tor przeszkód... dlatego mówię, że ktoś powinien tam zrobić jakąś inwestycję. Nawet, gdyby miało się skończyć na kolejnej galerii i tandetnej mieszkaniówce, gdzie ludzie zaglądają sobie do okien - to chyba lepsze niż pustynia?

Cichy pisze...

@Beata: o takim skręcaniu właśnie mówię - to, że tam nie ma codziennie kilku wypadków to jakiś cud!
Nazewnictwo, powiadasz? No cóż, widać, jakie było poprzednie, trzeba było zmienić. I chyba się przyjęło, bo ludzie mówią Rzeczypospolitej i Jana Pawła, a nie tak jak w przypadku Uphagena, o której nadal słyszę "Hanki Sawickiej" albo "Hallera, dawna Marksa". No cóż, ale ludzie pamiętają te nazwy, używali ich przez całe życie...

Beata pisze...

Ha!, już kiedys, gdzies o tym pisałam, ze ja jadę na Nowotki (a nie na Maksymiliana)

diesel pisze...

hmm, wiesz kladka jak kladka ale spruboj zmniejszyc Fotke i zobaczysz miedzy mozem a tym lasem jest jakas dziwna "brunatnoweglowa" Plama...

Cos podobnego Architektonicznie istnieje tesz w Budapest, tylko ze hmm ktos zapomnial ze TIR potrzebuje 4 metry wysokosci i jest pulapka...
No co w dawnych czasach czegos zabraklo i zrobilo sie tak jak wystarczalo aby bylo....;)

Cichy pisze...

@Beata: o Wzgórzu Nowotki napiszę już wkrótce:)

Cichy pisze...

@diesel: pomimo dość swobodnej wariacji na temat języka polskiego i jego ortografii (polecam Firefoksa albo cokolwiek, co błędy sprawdza), mniej więcej zrozumiałem. Pod gdańską kładką tiry chyba się mieszczą. A z tą plamą to już nie ogarnąłem - możesz podać jakieś bliższe koordynaty, linka do Google Maps?

Cichy pisze...

Z cyklu "wesołe" - na MM Trójmiasto jest ranking "7 Cudów Trójmaista" i w ramach propozycji została zgłoszona wyżej wspomniana kładka...no jaja sobie ktoś za przeproszeniem robi i tyle.
Tu link do artykułu.

supek pisze...

pomijając stany techniczne i brak oświetlenia, nie zastanawialiście się jaki to miało sens urbanistyczny? po co to zostało zbudowane? skrzyżowanie bezkolizyjne rzeczpospolitej z rozpadającym się pasem betonowym?
chciałbym pogadać z jakimś gościem z pg, najlepiej doktorem architektury, czy były jakieś większe plany co do tych terenów i co tam miało być zbudowane.

Cichy pisze...

@supek: no własnie, ono jest bezkolizyjne tylko z nazwy... Co do planów - może Cię zaskoczę, ale słyszałem kiedyś, że pierwotnie na tej kładce (ale nie wiem jak) miały być zlokalizowane sklepy, a całość miała być dość nietypowym pasażem handlowym,

supek pisze...

o usługach słyszałem, ale raczej myślałem, że będą one na na dawnym pasie startowym. chciałbym zobaczyć projekt i zagospodarowanie przestrzenne.

Mogło to przypominać most z londynu z ok. XV wieku, na którym były zabudowane kamienice. Ruch kołowy odbywał się pod nimi. :)

Cichy pisze...

Szczegółów nie znam, ale tak miało być...podobno:) Przy czym to są projekty z lat 70. albo 80. - weź to pod uwagę.

 
www.speedbloggertemplate.co.cc. Powered by Blogger.com